czwartek, 23 października 2014

#001 SPIRIT ANIMALS: ZWIERZODUCHY

Autor: Brandon Mull
Tytuł: Spirit Animals. Zwierzoduchy
Liczba stron: 253
Wydawnictwo: Wilga

Wilk Briggan, lamparcica Uraza, panda Jhi i sokolica Essix to Czworo Poległych z piętnastu Wielkich Bestii. W ogromnej bitwie z Pożeraczem dołączyły do ludu Erdas walcząc. Oddały życie by ocalić jej kontynenty. A  w godzinie największej potrzeby powróciły.
         Czworo jedenastolatków którym przyszło wezwać tak potężne zwierzoduchy z miejsca wzbudziło moją sympatię. Connor, Meilin, Abeke i Rollan, aby pokonać Pożeracza, który powrócił by znów spróbować przejąć władzę w Erdas, muszą zdobyć magiczne talizmany wszystkich Wielkich Bestii, zanim ich największy wróg to uczyni... Czy zdążą?
         Książkę szybko się czytało. Została napisana przyjemnym językiem, który łatwo było zrozumieć. Mimo, że „Zwierzoduchy” to nie fantastyka z górnej półki, sam pomysł na książkę jest bardzo ciekawy. Więzi pomiędzy zwierzoduchami a bohaterami powieści również bardzo przypadły mi do gustu. Zwierzoduchy wierzyły w ludzi. A to dawało tym drugim moc.
 Jednakże na miejscu autora, dałabym bohaterom więcej lat.   Zachowywali się niezwykle dojrzale, zupełnie tak jakby mieli ich co najmniej czternaście.
         W książce nie brakowało akcji, wątku przygodowego. Za to innych całkowicie nie ma. Rozumiem że autor nie chciał wprowadzać ich do niektórych sytuacji. Broni go jeszcze stwierdzenie „że to pierwszy tom”.
Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego pomiędzy bohaterami nie zrodziła się przyjaźń, ba, nawet nić wzajemnego zrozumienia? Odniosłam wrażenie, że odnosili się do siebie raczej chłodno. Cóż, na moje pytanie może odpowiedzieć tylko autor, który, możliwe, że wyciągnie jeszcze jakiegoś asa z rękawa?
Warto wspomnieć, że seria Spirit Animals to niespotykany projekt wydawniczy. Bowiem każdą część pisze inny, światowej sławy autor. Pierwsza należy do Brandona Mulla, autora cudownego, obsypanego pochwałami Baśnioboru. Druga do Maggie Stiefviater. Trzecia? Jeszcze nie wiem.

Podsumowując, „Zwierzoduchy” to powieść dla tych, którzy lubią wartką akcję, szybkie tempo oraz całkowity barak wątku miłosnego. Chociaż w tej książce zatytułowany byłby „przyjaźń”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz